Na dzisiejszych zajęciach z Sensoplastyki wydarzyło się coś niemal magicznego…
Dzieci przeniosły się do krainy zmysłów, gdzie każda miska
była jak zaczarowany kociołek. Wsypywały do nich tajemnicze, sypkie składniki, a potem dodawały niezwykłą, lekko połyskującą masę z siemienia lnianego – niczym eliksir czarodzieja.
Małe rączki
dzielnie pracowały – mieszały, ugniatały i odkrywały nowe, nieznane dotąd faktury. Każdy dotyk budził ciekawość, a każdy ruch tworzył coś wyjątkowego. Z tych czarów powstawały mięciutkie babeczki, kulki mocy pełne wyobraźni, a nawet fantastyczne smoki, które jakby za chwilę miały ożyć i odlecieć do swojej bajkowej krainy… To były zajęcia pełne magii, radości i niezwykłych odkryć 



